Nie czuję i nigdy nie czułam jakiejś wewnętrznej potrzeby do szampańskiej zabawy w Sylwestra. Owszem, lubię spotkać się ze znajomymi i pobawić, ale nie ma to nic wspólnego z tym jednym dniem w roku. Poza tym, zwykle lepiej bawię się na spontanicznie zorganizowanej imprezie niż na planowanej od dwóch miesięcy. Więcej rzeczy wtedy nie wypala. Dlatego nie rozumiem tego ogólnego przymusu do nie wiadomo jak szałowej zabawy. No rany, dzień, jak każdy inny. Wigilia dawno straciła dla mnie urok, a Sylwester nigdy go nie miał. Ale dzisiaj nie jest tak źle. Siedzę sobie we Wrocławiu, mam gorącą herbatę i książkę. Może wieczorem gdzieś wyjdę. A w ogóle to chora jestem i źle się czuję, co w dużej mierze usprawiedliwia moje dzisiejsze siedzenie w domu :P
Obejrzałam w święta znowu jakąś koreańska dramę. Goong konkretnie. ( Read more... )
Obejrzałam w święta znowu jakąś koreańska dramę. Goong konkretnie. ( Read more... )
- Mood:
calm - Music:Hatsune Miku - Rotten Heresy and Chocolate
Chciałabym Wam przedstawić odorite, który właśnie dzisiaj kończy 21 lat. Myślę, że jest to dobra okazja do notki o nim.
Z okazji urodzin życzę Tadanonowi, aby zawsze był taki wesoły, czerpał mnóstwo zabawy z tego co robi i tańczył jeszcze więcej, żebyśmy mieli co oglądać :)
[ミ☆ HAPPY BIRTHDAY ☆彡] ただのん! ヾ(@⌒▽⌒@)ノ
( Read more... )
Z okazji urodzin życzę Tadanonowi, aby zawsze był taki wesoły, czerpał mnóstwo zabawy z tego co robi i tańczył jeszcze więcej, żebyśmy mieli co oglądać :)
[ミ☆ HAPPY BIRTHDAY ☆彡] ただのん! ヾ(@⌒▽⌒@)ノ
( Read more... )
- Mood:
blank - Music:Wotamin - Datte, Datte, Datte
Czemu jesteśmy narodem, który kocha się umartwiać? Który jest do umartwiania w sumie zmuszany. Czemu my nie możemy mieć Halloween? Takiego normalnego, wesołego święta, jakie jest w Stanach czy Wielkiej Brytanii. Wystrojone domy i ulice, ciasteczka z dyni, dzieci poprzebierane za straszydła i zbierające cukierki ( z szatańskim nadzieniem xD). I DYNIE! *____* Jak ja im ich zazdroszczę!
Ktoś powie, że to pogańskie święto. No i ma rację. Halloween wykształciło się z celtyckiego Samhain (od słów sam-fuin, czyli koniec lata). Żegnano wtedy lato, a witano nadchodzącą zimę. Noc przed świętem Samhain była jakby zawieszona w czasie: wieczorem skończyło się lato i stary rok, a zima i nowy rok zaczną się dopiero o świcie. Dlatego w te dwanaście nocnych godzin, nie należących do nikogo, mieszały się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.( Read more... )
Ktoś powie, że to pogańskie święto. No i ma rację. Halloween wykształciło się z celtyckiego Samhain (od słów sam-fuin, czyli koniec lata). Żegnano wtedy lato, a witano nadchodzącą zimę. Noc przed świętem Samhain była jakby zawieszona w czasie: wieczorem skończyło się lato i stary rok, a zima i nowy rok zaczną się dopiero o świcie. Dlatego w te dwanaście nocnych godzin, nie należących do nikogo, mieszały się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.( Read more... )
- Mood:
indescribable - Music:Touyu - Houkiboushi
Niech absolutnie nikt nie waży się komentować faktu, że znowu zmieniłam nazwę bloga -.- Jestem jednostką wielce niezdecydowaną i taki miałam kaprys. Postaram się więcej tego nie robić. Podtytuł na razie zostanie. Na dodatek jestem chora, więc nie wiadomo jeszcze co mi do łba strzeli. By the way, chlorowodorek ksylometazoliny (czyli Xylogel) to świetna sprawa. Udrażnia nos prawie natychmiastowo i nie wysusza przy tym śluzówki. Poza tym niszczy nabłonek migawkowy, ale to tylko jak ktoś przedawkuje. Och well, przynajmniej mogę oddychać. Koniec dygresji.
Dzisiejszy dzień ogłaszam dniem Glutamine'a ♥! Wszelki podziękowania za notkę o Nyantaro należy kierować do niego;P Jego Senbonzakura dała mi siłę, żeby ją napisać i sprawiła, że poczułam się trochę lepiej. (matko, jak to głęboko zabrzmiało)
( Read more... )
Dzisiejszy dzień ogłaszam dniem Glutamine'a ♥! Wszelki podziękowania za notkę o Nyantaro należy kierować do niego;P Jego Senbonzakura dała mi siłę, żeby ją napisać i sprawiła, że poczułam się trochę lepiej. (matko, jak to głęboko zabrzmiało)
( Read more... )
- Mood:
sick
Lepiej późno niż wcale. Uwaga, będzie dużo filmików.
W sobotę 15.10.2011 r. odbył się trzeci Nico Nico Dance Master -> info
Miejsce: @nicofarre, Roppongi, Tokyo.
Prowadzący: Shuusaku, Hanzawa, Naaboutofu.
30 uczestników (zarówno zespołów jak i solowych) w różnych kategoriach.
✿ Opening ✿ czyli krótkie przedstawienie wszystkich tancerzy.
pełna lista tancerzy.
Wystąpili (kolejność taka jak w rozpisce, kolejnośc występów była inna):
( Read more... )
W sobotę 15.10.2011 r. odbył się trzeci Nico Nico Dance Master -> info
Miejsce: @nicofarre, Roppongi, Tokyo.
Prowadzący: Shuusaku, Hanzawa, Naaboutofu.
30 uczestników (zarówno zespołów jak i solowych) w różnych kategoriach.
✿ Opening ✿ czyli krótkie przedstawienie wszystkich tancerzy.
pełna lista tancerzy.
Wystąpili (kolejność taka jak w rozpisce, kolejnośc występów była inna):
( Read more... )
- Mood:
irritated
Proszę! Nikt mi teraz nie powie, że jestem gołosłowna. Notka na rozgrzewkę, bo będzie krótka, z racji tego, że ten konkretny odorite może i popularny, ale nie afiszuje się ze swoim życiem prywatnym. Podaję więc same suche fakty ;)
( Read more... )
( Read more... )
- Mood:
cold
Bo mi się nie chce. Tak strasznie mi się nie chce. Co wieczór zasypiam z ułożonym planem na dzień następny oraz mocnym postanowieniem poprawy. "Nie będę się obijać, czego to ja nie zrobię", po czym budzę się rano i cały zapał do pracy diabli biorą. Ani się uczyć, bo za bardzo nie ma czego. Prowadzący są zadowoleni jeśli w ogóle pojawiamy się na zajęciach. A kiedy ja wiem, że nie poniosę z tego tytułu żadnych konsekwencji to się nie nauczę, choćby alternatywą było oglądanie jak mi się ciuchy piorą. Jakiś dziwny ten semestr. W zeszłym ryłam od rana do wieczora i teraz nie mogę się przyzwyczaić. A zamiast jakoś spożytkować wolny czas, tylko go marnuję na głupoty. Pisać też mi się nie chce. Ta notka czekała na publikację parę ładnych dni, bo jej skończyć nie mogłam. Poza tym, w sobotę na nicofarre leciał D@nce M@ster 3, więc to też mnie pochłonęło.
Ostatnio większość czasu spędzam na oglądaniu koreańskich dram. Na początek poszło Coffee Prince, którym na forum zachwycała się
melmothia. Odnoszę wrażenie, że Koreańczycy w ogóle jakoś lepiej grają niż Japończycy. Nie trzepią się tak i nie wymachują niepotrzebnie rękami. Hmm... i panowie wydają się jacyś tacy przystojniejsi ^^
( Read more... )
Ostatnio większość czasu spędzam na oglądaniu koreańskich dram. Na początek poszło Coffee Prince, którym na forum zachwycała się
( Read more... )
- Mood:
hungry
